Ważny trop na drodze do premiery.

Testy smart electric drive w Arizonie

Pierwsze wrażenia związane z nowymi modelami smart electric drive pochodzą z Centrum Testów Daimler w Stanfield (Arizona). Tam nasze miejskie auta sportowe poddano ekstremalnym testom obciążeniowym. Takie testy to coś zupełnie normalnego dla smarta: każdy prototyp musi sprawdzać się ponad dwa lata w najbardziej

niesprzyjających warunkach. Czy będzie to koło podbiegunowe, nieznośny upał pustyni czy cyfrowy symulator. Zobacz, jak poradziły sobie z nimi modele smart electric drive przed światową premierą na Salonie Samochodowym w Paryżu.

smart electric drive – ideal city car

Dla idealnego auta miejskiego tylko najbardziej ekstremalne warunki.

Kto chce jechać do Paryża, musi cierpieć: na południe od Phoenix nasze najmłodsze auta elektryczne pokonywały ostatnie kilometry w nieznośnym upale arizońskiej pustyni przed swoją premierą na Salonie Samochodowym w Paryżu. Droga do niego była długa i trudna. Zanim nasi inżynierowie szczegółowo sprawdzili między innymi chłodzenie akumulatora w temperaturze do 50°C, czwarta generacja smarta electric drive została już poddana gruntownym testom w Północnej Szwecji oraz testom długodystansowym w rodzimym Stuttgarcie.

Pionier czwartej generacji.

Z przodu pozostaje się tylko wtedy, gdy jest się zawsze lepszym: mimo doświadczeń z trzech generacji elektrycznej mobilności, nowy smart electric drive ponowie podnosi wymagania do nowego poziomu. W jednym z najgorętszych i najsuchszych miejsc na świecie nowy akumulator musi pozostać tak samo chłodny, jak w klimatach arktycznych. Przeprowadzone testy pomagają jednak nie tylko smartowi electric drive przetrwać w wielkomiejskiej dżungli – są one przełomowe także dla innych innowacji w koncernie. Wartości zmierzone w Arizonie służą jako ekstremalne wzorce dla przyszłych prototypów: Daimler wykorzystuje je w cyfrowych symulatorach i komorach klimatyzacyjnych na całym świecie – smart jest i pozostanie prawdziwym pionierem.

smart electric drive – pionier w Arizonie